Zaprojektować pokój nastolatki to nie lada wyzwanie. Młoda kobieta dziś chce jedno a za chwilę już coś innego. W tym przypadku sprawdziła się zasada „dać dobrą bazę a z resztą będzie sobie radzić sama”. Tak też się stało. Dużo rozmów, wsłuchiwanie się w nią i jej potrzeby aż znalazłyśmy wspólną nić porozumienia. Powstał pokoik, który stał się jej oazą. Duże łóżko, trochę schowane we wnęce to ulubione miejsce do odpoczynku i wieczornych długich rozmów telefonicznych. Nad łóżkiem miejsce na własnoręcznie wykonane obrazy wielkoformatowe. Kącik biurowy, do nauki i pisania książek ustawiony bokiem do wejścia i tuż przy oknie, zapewnia dobre samopoczucie i właściwy dostęp światła dziennego. Przy oknie bujaczka, kosz – od tego wszystko się zaczęło, tu nie było dyskusji. Specjalnie wykonane wzmocnienie w stropie drewnianym żeby mogło zawisnąć wymarzone siedzisko. No i lustro – pokój nastolatki bez lustra nie może istnieć. Zastanawiać się można gdzie jest szafa, bo przecież nastolatki mają tony ubrań. Garderoba przynależna do pokoju została schowana za długą zasłoną. Okazało się, że to rozwiązanie bardzo spodobała się właścicielce pokoju, dało jej poczucie estetyki i ciepła. Dodatkowym atutem jest polepszenie akustyki w pokoju gdyż zasłony skutecznie wyciszają pomieszczenie. W pokoju zapewniliśmy kilka źródeł światła, żeby móc tworzyć sobie klimat w zależności od potrzeb.
Dziś wiem, że w pokoju dużo się dzieje, zmiany następują w zależności od pory roku i nastroju. Zmieniają się kapy na łóżku, poduszki, zasłony i nawet obrazy. Ale baza pozostaje niezmienna.



